środa, 26 lutego 2014

73! Ricotta pancakes, inne, zdrowe, bezglutenowe.



Nigdy nie robiłam placków na serku ricotta, pierwszy raz i to jaki, polecam :)

Składniki:
- 1/4 opakowania ricotty
- 4 łyżki mąki kokosowej (użyłam domowej)
- 1 jajko
- tłuszcz do smażenia (u mnie masło)

Wykonanie:
Mieszamy dokładnie mąkę, serek i jajko, odstawiamy na kilka minut, następnie smażymy z dwóch stron na maśle do zarumienienia. PYCHA!



wtorek, 25 lutego 2014

Bez cukru, bez mąki, bez tłuszczu...to z czego są te ciastka?


"to z czego są te ciastka?" - zapytał
"spróbuj" - odpowiedziała
"mmmm...pychota! jest ich więcej?" - ...




Składniki:
- 1 szklanka mleka (250ml)
- 12 łyżek kaszy manny (120g)
- 1 duży dojrzały banan
- przyprawy (u mnie: 1 łyżeczka kakao, cynamon, kardamon i imbir)

Wykonanie:
Kaszę wsypujemy do gotującego się mleka ciągle mieszając by nie było grudek, gotujemy chwilę, studzimy. Kaszę, banana i przyprawy blendujemy na gładko (lub gdy komuś zabrali blender, jak mi ;) ) męczymy się rozcierając wszystko widelcem jakieś pół godziny ;)
Masę wykładamy na blaszkę formując ciasteczka łyżką, wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy 15min. w 200 stopniach. Wyszło mi 16 małych ciasteczek.
Smakowitego życzę :*

środa, 19 lutego 2014

72! Placki tylko z kaszy jaglanej, bez mąki, skrobi etc.


Już kiedyś próbowałam zrobić placki z kaszy jaglanej i szczerze dość średnio się udały, szukałam przepisu ale w każdym dosłownie każdym widziałam dodatek mąki lub skrobi a ja chciałam stworzyć je tylko z kaszy. Mała modyfikacja przepisu i efekt genialny! Polecam :)


Składniki:
- 100g kaszy jaglanej (około 8 łyżek)
- 1 jajko
- 8 łyżek mleka
- tłuszcz do smażenia ( u mnie olej kokosowy)
- szczypta soli np. różowej 

Wykonanie: 
Kaszę gotujemy na sypko jak TU i studzimy. Ostudzoną kaszę blendujemy z żółtkiem i mlekiem, białko ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli i mieszamy wraz z masą. Smażymy na rozgrzanym tłuszczu z dwóch stron, dość ciężko się przewracają więc nie polecam robić zbyt dużych placków.
Podajemy z dowolnymi dodatkami smakują cudownie zarówno na słodko jak i na wytrawnie :)
Smacznego! :)

niedziela, 16 lutego 2014

71! Twarogowe placuszki śniadaniowe.


Ostatnio jem placki i placki i mam plackowy zawrót głowy ;)
W najbliższym czasie pojawi się tu kilka przepisów, bo odkryłam kilka wspaniałych plackowych smaków, a dziś na śniadanie robiłam pierwszy raz twarogowe, lekko kokosowe pyszności, zapraszam! Smacznie i szybko :)




Przepis na 1 porcję (jak na zdjęciu):
Składniki:
- 1/4 z 250g kostki twarogu półtłustego
- 2 jajka
- 1 czubata łyżka wiórek kokosowych
- 1 czubata łyżka dowolnej mąki (u mnie pełnoziarnista orkiszowa)
- szczypta soli 
- masło do smażenia


Wykonanie:
Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka, twaróg, mąkę i wiórki blendujemy/miksujemy razem, białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli i łączymy z masą, nie musi być delikatnie za to powinno być dokładnie. Smażymy z dwóch stron na dowolnym tłuszczu, najlepsze na masełku :)
Podajemy z dowolnymi dodatkami, pasują zarówno do posiłku na słodko jaki i na wytrawnie.
Polecam, u mnie pojawią się jeszcze nie raz :)

Miłej niedzieli :*

piątek, 14 lutego 2014

Mleczko i ciasteczko :) czyli o kokosie słów kilka.


Obiecałam mój przepis na mleczko kokosowe, powstrzymywał mnie tylko jeden fakt, a mianowicie zakup młynka do kawy, ponieważ za jednym zamachem chciałam wam opowiedzieć zarówno o mleku jak i "odpadach" po nim.
Dziś wczesnym rankiem obudził mnie kurier, więc podekscytowana mieliłam o rana, no ale może do rzeczy, bo miało być o mleku.
Dlaczego je robię troszkę inaczej i w ogóle dla czego od jakiegoś czasu mam go stale w lodówce?
Otóż zwykłego mleka krowiego piłam swego czasu dość sporo, lecz nie wiem tego ale wydawało mi się że mi szkodzi, więc ograniczyłam je jedynie do kawy. Jakiś czas temu a dokładnie 26 dni stwierdziłam, nie!koniec! będzie eksperyment, odstawię mleko zupełnie, no ale muszę mieć zamiennik tak więc padło na boskie kokosowe <3
Test wciąż trwa choć tak naprawdę by sprawdzić czy coś mi szkodzi powinnam odstawić cały nabiał, planuję tak zrobić, choć na razie sobie tego nie wyobrażam :P
A dlaczego moje mleko jest konkretniejsze, treściwsze, inne? otóż właśnie dlatego że jego głównym przeznaczeniem jest dodatek do kawy, a mleka robione z przepisów w necie były dość wodniste, rzadkie i bez smaku.

Po pierwsze robię je ze świeżego kokosa (choć przyznaję, ze zdarza mi się zrobić je z wiórek) i różnica jest na prawdę spora. Tak więc do dzieła, robimy dziurkę, wylewamy wodę z kokosa, wypijamy, rozłupujemy i zcieramy na tarce na drobnych oczkach. Ilość wiórek z jednego kokosa jest różna, zależy zarówno od jego wielkości oraz od ilości podjedzonych podczas pracy ;). Raz postarałam się zmierzyć tą ilość i wyszły mi trochę ponad dwa kubki dość ubitych wiórek. Używając tego samego kubka jako miarki wiórki zalewamy 1 kubkiem wrzącej wody i odstawiamy, na godzinę-dwie ostatnio odstawiłam nawet na całą noc. Następnie całość blendujemy i przy pomocy rajstopy/skarpetki/pończochy lub zwykłej gazy odcedzamy mleko od "odpadków". I następnie znów wiórki zalewamy 1 kubkiem wrzącej wody. Tym razem nie czekamy, blendujemy na gorąco i ponownie przecedzamy odciskając bardzo dokładnie, oczywiście można poczekać, aż całość trochę przestygnie by się nie poparzyć.
I gotowe pyszne mleczko, należy przechowywać w lodówce, po dłuższym staniu mleko się rozwarstwia, choć to żaden problem i wystarczy je przemieszać.

Kontynuując zabieramy się za nasze pozostałości po wiórkach, zrobimy z nich mąkę :D. Do tej pory nie miałam młynka i taką formę jaka zostawała mi w tym momencie używałam jako mąki, też możesz tak zrobić. A dla tych wyposażonych w młynki, odpowiednie blendery i inne sprzęty kuchenne część dalsza.
Wysypujemy wiórki na blachę układając dość cienką warstwę i "suszymy" w piekarniku w tem.100stopni przez około 30min. Tak wysuszone wiórki odstawiamy do ostygnięcia i następnie mielimy w młynku do kawy/blenderze itp. I gotowe domowa mąka kokosowa. Ale uwaga! taka mąka nie zachowuje się jak zwykła mąka nie ma właściwości wiążących i jest dość specyficzna. No ale świetnie sprawdza się w mieszance mąk lub jako dodatkowe wypełnienie. Nie mogłam już dziś jej nie wypróbować :) Powstały spontaniczne, małe ciasteczka w niewielkiej ilości, tak na próbę, polecam :*





Przepis
- 4 łyżki domowej mąki kokosowej
- 1 jajko
- 1 łyżka nierafinowanego, pachnącego, roztopionego oleju kokosowego
- 2 łyżki domowego mleka kokosowego
- dowolne słodzidło wedle uznania

Wykonanie:
Całość mieszamy i odstawiamy na chwilę by masa zrobiła się bardziej zwarta. Łyżką formujemy ciasteczka układając je na blaszce i pieczemy przez 10min. w tem.200 stopni.
Znikają jeszcze szybciej niż się je robi.

Pozdrawiam i życzę Wszystkim udanego weekendu i wspaniałych walentynek <3 :*




EDIT: Jeśli zrobicie ciasteczka bez cukru jak ja, najlepiej smakują wysmarowane TYM lub TYM kremem, poezja ;)

wtorek, 11 lutego 2014

Nareszcie wracam! i migawki


Witam po dłużej przerwie cóż, głównym powodem mojej nie obecności była sesja i przygotowania z nią związane, pojedynek zwyciężyłam i wracam szczęśliwa. Poza tym kilka sytuacji życiowych trochę mnie przyblokowało by móc regularnie blogować, ale pomału wszystko wraca do normy. Niestety czasu za wiele nie mam wciąż jedne, a za nimi kolejne obowiązki, ale postaram się w miarę regularnie pisać :)
To że mnie trochę nie było, nie oznacza, że nie działałam w kuchni, wręcz przeciwnie piekłam i gotowałam, często, gęsto i namiętnie, wrzucam kilka migawek choć był tego ogrom, no ale nie zawsze pamiętałam o tym by zrobić zdjęcie i nie zawsze miałam możliwość.


/muffinki z jabłkami, rodzynkami i toną cynamonuu z polewą czekoladową/


/bananowe ciasto z kaszy jaglanej/


/muffinki z amarantusa z suszonymi śliwkami/


i śniadanka
/jaglanka z serkiem wiejskim i cynamonem/



/owsianki czekoladowe z pomarańczą, słonecznikiem i miodem/


/owsianka z otrębami, musli błonnikowym,pomarańczą, dżemem malinowym i słonecznikiem/



/domowe mleczko kokosowe/


Odnośnie mleczka w internecie można znaleźć mnóstwo różnych przepisów, lecz postanowiłam stworzyć własny ponieważ z tamtych do końca nie byłam zadowolona, już nie długo mleczko i przepis na nie. Co do innych przepisów, ostatnio sporo tworzę z kaszą jaglaną więc też wkrótce coś się pojawi, muffinek na blogu sporo więc przepisów powielać nie będę, a owsianki/jaglanki pojawiają się raczej w formie inspiracji :)
tak więc see you soon :D