czwartek, 9 stycznia 2014

70! Pomarańcza, cynamon i kokos czyli kasza jaglana inaczej.


To było przepyszne śniadanie! Kaszę jaglaną zapiekłam po raz pierwszy i nawet nie sądziłam, że cynamon tak wspaniale pasuje do pomarańczy, do tego nuta kokosowa, mmm...niebo<3





Przepis na 1 porcję (jak na zdjęciu)
Składniki:
- 50g kaszy jaglanej
- 1 jajko
- 2 czubate łyżki mleczka kokosowego (tylko gęsta część)
- mała pomarańcza/duża mandarynka
- dużo cynamonu ;)

Wykonanie: 
Całość przygotowałam wczoraj wieczorem. Kaszę jaglaną gotujemy do miękkości. W naczyniu dokładnie łączymy jajko, mleczko kokosowe i cynamon. Filetujemy pomarańcze/mandarynke i dzielimy na małe kawałeczki, kilka cząstek zostawiamy na wierzch. Do miski dodajemy owoc i ostudzoną kaszę, wszystko mieszamy, nakładamy na naczynka wyłożonego papierem do pieczenia, na wierzchu układamy kilka cząstek mandarynki i posypujemy dodatkowo cynamonem. Zapiekamy ok. 20min. w 180 stopniach. Rano podgrzałam jeszcze ok.5 min. by zjeść na ciepło. Pyszności!



13 komentarzy:

  1. Tak po dłuższym zastanowieniu się to cynamon pasuje do wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglada jak pyszny jaglany torcik na jednym zdjęciu ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. pomarańcza i kokos w jaglance - musiało być przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  4. jak takie mini ciasto :-) Jaglanka zawsze pyszna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie sądziłam, że ona tak ładnie wyjdzie z tego naczynka tj. pozostanie w jednym kawałku, a tu proszę poszło łatwo :) na talerzu prezentuje się super, bardzo polecam :)

      Usuń
  5. z cynamonem zjem wszystko, a już szczególnie pomarańcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pysznie wygląda ;) Niestety mam uczulenie na cytrusy oraz nabiał i ciężko jest zrobić coś dobrego, jak tyle pysznych produktów wywołuje negatywne skutki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast pomarańczy świetnie pasuje jabłko, poza tym tu nie ma nabiału krowiego jest mleczko kokosowe :)
      Chyba że chodzi Ci o jajko ale je też da się zastąpić :)

      Usuń
  7. No proszę, tyle razy mówiłam, że zaprzyjaźnię się z jaglanką, ale teraz w końcu nadeszła pora, wypróbuję Twój przepis :-)

    OdpowiedzUsuń