sobota, 11 stycznia 2014

Dwuskładnikowy placek kokosowy.


Masz do wyboru dwie opcje kup wiórki idź na łatwiznę, kup świeżego kokosa męcz się z nim pół dnia ;). Kupiłam kokosa :D jest pyszny!




Składniki:
- 1 cały świeży kokos
- 3 jajka

Wykonanie: 
 Zacznijmy od rozłupania kokosa, wypijamy wodę kokosową i obieramy go z brązowej skórki, następnie ścieramy go na tarce na drobnych oczkach. Jeśli wybrałaś/łeś opcję wiórek część pierwsza Cię nie dotyczy ;). W misce ubijamy na sztywno białka jaj, dodajemy żółtka miksując dalej lecz niezbyt długo. Wrzucamy wiórki, całość mieszamy i wylewamy na małą blaszkę (22x22cm) wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w tem 170 stopni przez około 20min.
Jeśli chcesz możesz dosłodzić masę, smacznego!


czwartek, 9 stycznia 2014

70! Pomarańcza, cynamon i kokos czyli kasza jaglana inaczej.


To było przepyszne śniadanie! Kaszę jaglaną zapiekłam po raz pierwszy i nawet nie sądziłam, że cynamon tak wspaniale pasuje do pomarańczy, do tego nuta kokosowa, mmm...niebo<3





Przepis na 1 porcję (jak na zdjęciu)
Składniki:
- 50g kaszy jaglanej
- 1 jajko
- 2 czubate łyżki mleczka kokosowego (tylko gęsta część)
- mała pomarańcza/duża mandarynka
- dużo cynamonu ;)

Wykonanie: 
Całość przygotowałam wczoraj wieczorem. Kaszę jaglaną gotujemy do miękkości. W naczyniu dokładnie łączymy jajko, mleczko kokosowe i cynamon. Filetujemy pomarańcze/mandarynke i dzielimy na małe kawałeczki, kilka cząstek zostawiamy na wierzch. Do miski dodajemy owoc i ostudzoną kaszę, wszystko mieszamy, nakładamy na naczynka wyłożonego papierem do pieczenia, na wierzchu układamy kilka cząstek mandarynki i posypujemy dodatkowo cynamonem. Zapiekamy ok. 20min. w 180 stopniach. Rano podgrzałam jeszcze ok.5 min. by zjeść na ciepło. Pyszności!



poniedziałek, 6 stycznia 2014

69! Pancakes z musli.






Składniki:
- 5 łyżek orkiszowego musli Lo bez cukru z jagodami goji 
- 5 łyżek mąki (dowolnej, u mnie pszenna)
- 2 jajka
- mleko
- tłuszcz do smażenia (u mnie oliwa z oliwek)

Wykonanie:
Mieszamy razem płatki, mąkę i jajka dolewamy mleko do uzyskania odpowiedniej konsystencji (mniej więcej gęstej śmietany) i smażymy na rozgrzanym tłuszczu z dwóch stron. Smacznego!

piątek, 3 stycznia 2014

Witam słodko w Nowym 2014 Roku!


Do siebie wróciłam w sobotę wieczorem, nasz Świąteczny maraton trwał ponad tydzień, kilka dni u jednych, potem kilka u drugich rodziców, wypoczęci, objedzeni ze sporą wałówą wróciliśmy. I tak zaraz minie tydzień jak zbieram się by napisać post. Dopadł mnie totalny Noworoczny Leń, choć piekę jak szalona, w Święta nie odmawialiśmy sobie tradycyjnych smakołyków i wspaniałych wypieków mojej mamy, więc gdy tylko wróciłam zaczęłam piec (tak dla odmiany ;) ) coś lżejszego i zdrowszego i sama się chyba za głowę muszę złapać bo napiekłam w ten tydzień strasznie dużo...zaczęłam od serniczków z twarogu których zdjęcia nie będzie, bo zniknęły,  potem kolejne TAKIE, średnio udane więc po zjedzeniu jednego stwierdziłam, że je przerobie, po głowie chodziły mi bajaderki, ale bajaderki z sernika? nie wiem czy to by wyszło, zdecydowałam się jednak na TEN przepis tylko w miejsce twarogu dałam rozgniecione serniczki, wyczarowałam również muffinki z mlekiem kokosowym, i babeczki z fasoli z TEGO przepisu, chyba na nowo zakochałam się w fasolowym cieście jest tak pyyyyyszne, a do tego wszystkiego zrobiłam dwa słoiczki zdrowej nutelli o TAKIEJ.
I tak kolejny dzień zajadam pyszności, z racji tego, że wielkich odkryć nie ma i oprócz muffinek z mlekiem kokosowym na blogu można znaleźć wszystkie przepisy na cudeńka dodawać kolejnych nie będę.

/babeczki z ciasta fasolowego i babeczki z serniczków z kaszą jaglaną/



/muffinki marchewkowe z mlekiem kokosowym, żurawiną i bananem/



Więc przyszedł Nowy Rok, w okół wszyscy zapaleni do pracy, pełni energii i postanowień Noworocznych, a ja kurczę, nie mam siły na nic, tak strasznie nic mi się nie chcę, może to wina tej pogody, może zbyt dużego rozleniwienia, może natłoku zadań do których zebrać się nie mogę, czas się obudzić, zbliża się sesja, trzeba pisać pracę licencjacką, ogarnąć się, wrócić na zdrowe tory, na regularny tryb życia. Co bym chciała w Nowym Roku? chyba jakoś nie przywiązuję ogromnej wagi do tych wszystkich postanowień, ok gdy ktoś coś zaczyna/kończy to dobry czas na zmiany, ale ja jakoś nie mam od takich wydarzeń mega kopa motywacyjnego, nie potrzebuje czegoś robić od 1 dnia roku, miesiąca, od poniedziałku itp. gdy chce coś zrobić to po prostu to robię, choć niestety na co dzień nie jest to takie proste. Bo nawet pisząc ten post myślę o tym, że pisanie pracy licencjackiej przekłam na kolejne jutro, na ćwiczenia bardzo szybko znajduję wymówkę, do nauki zebrać się nie mogę, a czas ucieka....
W tym Nowym Roku chciałabym wam i sobie życzyć spełnienia naszych postanowień i marzeń i by ten rok był lepszy niż miniony. Wszystkiego dobrego :*