poniedziałek, 9 grudnia 2013

Blogowe Mikołajki 2013.


Więc się doczekałam uff..! Ja naprawdę nie wiem jak to się stało czy to Ksawery nabałaganił tak mocno, czy może Pan listonosz szedł do mnie okrężną drogą, nie wiem, na prawdę nie wiem, bo paczka którą otrzymałam została nadana 4 grudnia i to priorytetem! och..ta Poczta Polska niezawodna....

Ale mówię wam warto było czekać, oj warto! Nie skłamię pisząc, że coś czułam, że to właśnie Ty Dominiko będziesz moją Mikołajową. Tak! Zgadza się trafiło mi się to szczęście że to właśnie arbuzowedaiquiri wysłało mi prezent.
I może zacznę od tego, że ja po prostu uwielbiam Twojego bloga Dominiko, przeglądam go sto razy w tą i z powrotem znając go chyba na pamięć :)

A teraz przejdę do prezentu. :)

Z koperty wyjęłam taką oto śliczną torebeczkę:



A z niej jako pierwszą KARTKĘ<3, prześliczną, przemiłą kartkę z liścikiem i ręcznie malowaną choinką :) Już czytając liścik wiedziałam co będę mogła znaleźć w paczce bo Dominika opisała jej zawartość.



Kolejno z paczki wyjęłam...domowy wegetariański smalec!!! Łał tego to ja się nie spodziewałam, w liściku dowiaduję się że znajomi szaleją za tym smakiem i na pewno ja też będę. Arbuzowedaiquiri pisze że receptura jest tajemnicą, no nie proszę! napisz choć kilka ze składników bo zżera mnie ciekawość ;) Jako fanka zdrowych, pysznych i "dziwnych" rzeczy ten prezent został trafiony w 100%.



Wyciągam, wyciągam i dalej ŁAKOCIE DLA CIAŁA, a raczej dla podniebienia. Surowa gorzka czekolada z jagodami goi<3, jej!!! kocham gorzką czekoladę, a ta w dodatku jest surowa! i jagody goi<3 skąd wiedziałaś?, ta czekolada jest cudowna, tylko mus zrobienia zdjęć powstrzymał mnie przed natychmiastowym spróbowaniem jej. I herbatka, piszesz "ukochaną zieloną herbatę o aromacie earl grey", że kochasz earl greya to ja wiedziałam,to również jedna z moich ulubionych herbat, a zielona? to u mnie codzienność, trzy na dzień to minimum! Także to pachnące pudełeczko powędrowało do kolekcji moich herbat.



I na koniec...! Coś tam wspominałam o kokilkach pisząć maila do Elin, ale nie sądziłam szczerze że je dostane, a jak już to myślałam, że będę jedyną rzeczą w paczce a tu taka niespodzianka! Dominika wysłała mi dwie prześliczne, malutkie, czarne kokilki <3 moje pierwsze!



ALE...HOLA, HOLA... ktoś tu narozrabiał. I to nie byłam ja oraz wiem na pewno, że to nie Mikołajowa. Czy to zakręcony Pan listonosz który krążył do mnie przez 5 dni! Czy to może Pani w okienku, która miała zły dzień, dość mocno rzuciła moją paczkę? Kto? do jasnej ciasnej zbił mi kokilkę? Może to ten Ksawery?
Tak czy siak płakać już nie będę, coś z tym zrobię, nie wiem..skleję, zczepię, złączę coś wymyślę, ale nie wyrzucę, no nie wyrzucę tej pękniętej kokilki. Wszyscy co teraz czytają niech coś pomogą wymyślić, znacie jakiś klej odporny na wysokie temperatury?
Nie będę martwić się już, że jedna kokilka nie dojechała cała, tylko cieszę się, że druga jest cała i wypróbuję ją w najbliższym czasie.


A więc jeszcze raz na koniec, BARDZO CI DZIĘKUJĘ Dominiko za te fantastyczne prezenty, które sprawiły mi ogromną radość i które były bardzo udane i trafione. Dziękuje jeszcze raz! :D


16 komentarzy:

  1. Szkoda, że miseczka się stłukła ...

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda kokilki, ale niestety z pocztą tak już bywa...
    bardzo zazdroszczę mikołaja, bo to fajna dziewczyna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda kokilki, ale prezent wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  4. jeju, ale się cieszę, że trafiłam w Twój gust i że sprawiłam Ci radość :**
    tylko szkoda tej kokilki, niestety nie znam klejów odpornych na wysoką temperaturę :( dobrze, że chociaż jedna się uratowała :P
    no, zdradzę Ci, że w tym wegesmalcu, rolę skwarków pełni surowa, ekologiczna, uprażona przeze mnie, kasza gryczana ;D mam nadzieję, że smakuje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za prezent jeszcze raz :*
      A smalczyk pychota, takiego jeszcze nigdy nie jadłam, smak nie powtarzalny i bardzo oryginalny ;)
      A kokilka no siła wyższa szkoda, ale jak pisałam cieszę się z tej uratowanej :D

      Usuń
  5. Piękne prezenty ! Szkoda tylko że kokilka nie została w całości :<

    OdpowiedzUsuń
  6. poczta pocztą- niestety! -.-
    super prezent :)

    zapraszam do siebie
    www.cookplease.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Superowa przesyłka:)
    Szkoda, że się odłamało.

    OdpowiedzUsuń
  8. o ja.. paczka baaardzo bogata!
    No i ten smalec, osobiście uwielbiam, jako dziecko, dziadek tylko tak mnie karmił ;D
    Super prezent, gratuluję!
    Co do kokilki-widzę, że pęknięcia są dwa, a kawałki dość duże-kup dpbry klej i sklej, powinno się trzymać :) I używaj jej raczej na zimno, a drugą na ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety było też sporo małych okruszków, więc nie wiem czy to się uda.
      Smalec to też jedne ze smaków mojego dzieciństwa obowiązkowo z kiszonym ogórem :)

      Usuń
  9. Na Arbuzową można liczyć z prezentami - zawsze są świetne. Zazdroszczę.

    A maila nie pisałaś do mnie ;) to poczta mikołajkowa - ja nie miałam nawet do niej dostępu. Też chciałam mieć w mikołajki niespodziankę, więc od zeszłego roku te mikołajki tak na prawdę obsługuje mój narzeczony vel. mikołajkowa maszyna losująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie fajnie, że nic nie wiedziałaś, miałaś też miłą niespodziankę :)

      Usuń