poniedziałek, 23 grudnia 2013

Urodzinowo i Świątecznie!


Ponieważ wyjechałam już w czwartek wieczorem na blogu pusto, choć na wasze blogi zaglądam regularnie ;)
Dziś nie będzie przepisów, choć kucharzenie w pełni, jestem w swym żywiole. Piszę dziś ponieważ chciałam złożyć wam Świąteczne życzenia.
Aby ten niezwykły czas został spędzony przez was w pełni, byście byli usatysfakcjonowani pod każdym względem, by czas ten był przepełniony miłością, radością, ciepłem rodzinnym, by mijał pomału i sprawiał mnóstwo radości. Poza tym życzę spełnienia marzeń tych zwyczajnych, codziennych, tych najbardziej skrytych i tych najbardziej szalonych. Oraz na co dzień, dużo zdrowia, uśmiechu, zadowolenia i akceptacji samych siebie. Tego wszystkiego życzę wam i sobie w te Święta i nadchodzący Nowy Rok 2014 :* och jak ten czas szybko leci.
Jak w tytule dodatkowo świętuję dziś swoje urodziny, miało być urodzinowe śniadanko z fotką na bloga, ale że nie jestem u siebie to foty przekładam na kiedy indziej. ;)



wtorek, 17 grudnia 2013

Muffinki bananowe z kaszy jaglanej i twarogu.


Mięciutkie i delikatne z cyklu z tego co mam, pyszne, dziś lub jutro je powtórzę!


Składniki:
- 4 łyżki suchej kaszy jaglanej
- 2 jajka
- 1/2 kostki twarogu półtłustego (125g)
- 1 bardzo dojrzały banan
- 1/2 szklanki mleka
- 2 łyżki mąki żytniej
- 2 łyżki otrębów owsianych
- 2 łyżki zarodków pszennych
- świeżo starty cynamon

Wykonanie:
Kaszę gotujemy na sypko do miękkości. W dużej misce miksujemy twaróg, żółtka jaj, mleko i banana. Dodajemy ostudzoną kaszę, mąkę, otręby, zarodki i cynamon, całość mieszamy, odstawiamy. Białka jaj ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli i dodajemy delikatnie do masy. Nakładamy do foremek i pieczemy 25min. w 180 stopniach, mniam<3


piątek, 13 grudnia 2013

Brownie z buraka.


Ostatnio był barszczyk, a że buraczków zostało to upiekłam ciacho. Przepyszne, mokre, ciężkie, czekoladowe, najlepsze na drugi dzień.
Z burakiem już piekłam TU, TU i TU. Ale te brownie wyszło zupełnie inne, jest wręcz mokre w środku choć brak tu masła, gnilaste, słodziutkie, lekko miodowe i im dłużej leży w lodówce tym lepsze, choć za długo nie poleżało.






Składniki:
- 2 średnie czerwone buraki
- 1 duży dojrzały banan
- 1 szklanka mąki (u mnie żytnia typ 2000)
- 2 łyżki otrębów owsianych
- 2 łyżki zarodków pszennych
- 2 łyżki gorzkiego naturalnego kakao
- 2 jajka
- 2 duże łyżki miodu
- 1/2 szklanki mleka
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
+ świeżo stary cynamon

Wykonanie:
Buraki gotujemy w skórkach do miękkości (około 1 godzinę), studzimy, obieramy i trzemy na tarce na małych oczkach, mieszamy w dużej misce wraz z mlekiem i jajkami. W osobnym naczyniu łączymy mąkę, otręby, zarodki, kakao, cynamon i sodę. Suche składniki dodajemy do miski, całość mieszamy, na końcu dodajemy miód i pokrojonego na małe kawałki lub rozciapkanego banana, mieszamy i nakładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 40min. w tem. 180 stopniach!
POLECAM!!!!



środa, 11 grudnia 2013

Barszcz z buraczków.


Jeszcze nie Świąteczny, ale buraki za mną chodziły ;). Kupiłam kilka, w planach wciąż mam zrobienie buraczków do słoika na zimę, ale zima już przyszła a słoików nie ma.
Więc barszczyk jest, a raczej był. Kilka sztuk mi zostało i zrobiłam coś czego nikt by się nie spodziewał, ale o tym może jutro ;)

A teraz barszcz, nie jest pracochłonny, ale trochę czasu zajmuje, więc do dzieła.

Składniki:
- mięsko (dowolne, u mnie było trochę kości i wołowina)
- 2 średnie buraki
- 1 marchewka
- 1 pietruszka
- 1 cebula
- kilka ziemniaków
- 1 łyżeczka soku z cytryny 
- przyprawy (liść laurowy, ziele angielskie, pieprz czarny i sól)

Wykonanie:
Mięso zalewamy zimną wodą, czekamy do zagotowania, zdejmujemy ewentualne szumowiny, zmniejszamy gaz i gotujemy ok. 30min. W tym czasie obieramy warzywa i kroimy w paseczki, cebulę zostawiamy w całości. Po tym czasie wrzucamy liść laurowy, ziele angielskie, buraki, pietruszkę, marchewkę i cebulę, gotujemy kolejne 40min. na maleńkim gazie. Pod koniec gotowania doprawiamy i dodajemy sok z cytryny. W osobnym garnku gotujemy ziemniaki i podajemy wraz z nimi jeszcze gorącą zupkę. Oczywiście można ziemniaki wrzucić pod koniec gotowania i wszystko ugotować razem.
Jak ktoś lubi można zabielić śmietaną/jogurtem/mlekiem.

/wersja pełna warzyw/


/a tu już na drugi dzień co prawda buraki wyjedzone, ale za to jest mięsko/


Smacznego!

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Blogowe Mikołajki 2013.


Więc się doczekałam uff..! Ja naprawdę nie wiem jak to się stało czy to Ksawery nabałaganił tak mocno, czy może Pan listonosz szedł do mnie okrężną drogą, nie wiem, na prawdę nie wiem, bo paczka którą otrzymałam została nadana 4 grudnia i to priorytetem! och..ta Poczta Polska niezawodna....

Ale mówię wam warto było czekać, oj warto! Nie skłamię pisząc, że coś czułam, że to właśnie Ty Dominiko będziesz moją Mikołajową. Tak! Zgadza się trafiło mi się to szczęście że to właśnie arbuzowedaiquiri wysłało mi prezent.
I może zacznę od tego, że ja po prostu uwielbiam Twojego bloga Dominiko, przeglądam go sto razy w tą i z powrotem znając go chyba na pamięć :)

A teraz przejdę do prezentu. :)

Z koperty wyjęłam taką oto śliczną torebeczkę:



A z niej jako pierwszą KARTKĘ<3, prześliczną, przemiłą kartkę z liścikiem i ręcznie malowaną choinką :) Już czytając liścik wiedziałam co będę mogła znaleźć w paczce bo Dominika opisała jej zawartość.



Kolejno z paczki wyjęłam...domowy wegetariański smalec!!! Łał tego to ja się nie spodziewałam, w liściku dowiaduję się że znajomi szaleją za tym smakiem i na pewno ja też będę. Arbuzowedaiquiri pisze że receptura jest tajemnicą, no nie proszę! napisz choć kilka ze składników bo zżera mnie ciekawość ;) Jako fanka zdrowych, pysznych i "dziwnych" rzeczy ten prezent został trafiony w 100%.



Wyciągam, wyciągam i dalej ŁAKOCIE DLA CIAŁA, a raczej dla podniebienia. Surowa gorzka czekolada z jagodami goi<3, jej!!! kocham gorzką czekoladę, a ta w dodatku jest surowa! i jagody goi<3 skąd wiedziałaś?, ta czekolada jest cudowna, tylko mus zrobienia zdjęć powstrzymał mnie przed natychmiastowym spróbowaniem jej. I herbatka, piszesz "ukochaną zieloną herbatę o aromacie earl grey", że kochasz earl greya to ja wiedziałam,to również jedna z moich ulubionych herbat, a zielona? to u mnie codzienność, trzy na dzień to minimum! Także to pachnące pudełeczko powędrowało do kolekcji moich herbat.



I na koniec...! Coś tam wspominałam o kokilkach pisząć maila do Elin, ale nie sądziłam szczerze że je dostane, a jak już to myślałam, że będę jedyną rzeczą w paczce a tu taka niespodzianka! Dominika wysłała mi dwie prześliczne, malutkie, czarne kokilki <3 moje pierwsze!



ALE...HOLA, HOLA... ktoś tu narozrabiał. I to nie byłam ja oraz wiem na pewno, że to nie Mikołajowa. Czy to zakręcony Pan listonosz który krążył do mnie przez 5 dni! Czy to może Pani w okienku, która miała zły dzień, dość mocno rzuciła moją paczkę? Kto? do jasnej ciasnej zbił mi kokilkę? Może to ten Ksawery?
Tak czy siak płakać już nie będę, coś z tym zrobię, nie wiem..skleję, zczepię, złączę coś wymyślę, ale nie wyrzucę, no nie wyrzucę tej pękniętej kokilki. Wszyscy co teraz czytają niech coś pomogą wymyślić, znacie jakiś klej odporny na wysokie temperatury?
Nie będę martwić się już, że jedna kokilka nie dojechała cała, tylko cieszę się, że druga jest cała i wypróbuję ją w najbliższym czasie.


A więc jeszcze raz na koniec, BARDZO CI DZIĘKUJĘ Dominiko za te fantastyczne prezenty, które sprawiły mi ogromną radość i które były bardzo udane i trafione. Dziękuje jeszcze raz! :D


niedziela, 8 grudnia 2013

Kakaowo-bananowe muffinki z ciecierzycy /bez mąki, bez cukru, bez tłuszczu/.


W tym mikołajkowym śniadaniu pokazałam wam te babeczki, teraz czas na obiecany przepis. :)




Składniki:
- 100g mąki z ciecierzycy
- 2 jajka
- 1 duży banan
- 2 łyżki gęstego naturalnego jogurtu
- 2 łyżki gorzkiego naturalnego kakao
- 1 łyżeczka stewii 
- 1 łyżeczka sody

Wykonanie:
W misce miksujemy jajka, następnie dodajemy jogurt i rozgniecionego banana ciągle miksując. W osobnym naczyniu łączymy suche składniki tj, mąkę z ciecierzycy, kakao, stewię i sodę. Suche składniki dodajemy do miski i całość dokładnie mieszamy. Nakładamy do foremek i pieczemy ok. 25min. w 170 stopniach.
Pycha!



piątek, 6 grudnia 2013

68! Czekoladowe Mikołajki!

Więc zaczynamy, od czekoladowego śniadania:

/czekoladowy serniczek z jogurtem naturalnym, czekoladowo - bananowe muffinki z ciecierzycy i kawa czekoladowa, och jak czekoladowo/



Serniczki z tego przepisu, tylko zamiast serków wiejskich dałam zwykły twaróg i jogurt naturalny, a przepis na te boskie muffiny wkrótce ;)

Tym wspólnym mikołajkowym śniadaniem dołączam do akcji:




Teraz popijając kawę wyglądam na mojego Mikołaja :). Ciekawe czy mój prezent już doszedł?
i wcale nie mam spuchniętych oczu :*




wtorek, 3 grudnia 2013

Ciasto dyniowe z surową kaszą jaglaną.


Przeglądając swojego bloga stwierdziłam, że u mnie same słodkości, ciągle ciasta, ciasteczka, muffinki, serniczki hm...w sumie piekę na okrągło, wciąż eksperymentuje, ale i tak nie publikuje wszystkich wypieków.
Ostatnio pierwszy raz robiłam ciasto z kaszy jaglanej, choć jaglankę na słodko jadłam wielokrotnie, bardzo mi posmakowało, więc teraz podjęłam próbę zrobienia ciasta z surowej kaszy. Oczywiście u mnie wersja zdrowa, słodzona naturalnie i bez zbędnych polepszaczy. Samym ciastem jestem zachwycona, wyszło pyszne no i coś nowego :) może odrobinę Świąteczne dzięki przyprawie do piernika i cynamonowi, na pewno pyszne do kubka gorącej herbaty, kawy czy kakao. 





Przepis jak zawsze na małą blaszkę 22x22cm
Składniki:
- 8 dużych łyżek surowej kaszy jaglanej (ok. 100g)
- 1,5 szklanki świeżej dyni startej na drobnych oczkach (ok.350g)
- 4 łyżki mleka
- 1,5 łyżki oleju kokosowego (nierafinowanego, pachnącego)
- 1 jajko
- 1 duży dojrzały banan
- 1 łyżeczka przyprawy do piernika
- świeżo starty cynamon
- po sporej garści suszonej żurawiny i rodzynek

Wykonanie:
Startą dynię mieszamy dokładnie z kaszą i dolewamy mleko, kasza musi być cała pokryta, zamoczona, następnie dodajemy jajko, rozpuszczony olej, przyprawę do piernika, cynamon, sparzone rodzynki i żurawinę dokładnie mieszamy. Na końcu dodajemy banana w dowolnej formie może być rozpaćkany, ja zwykle kroję w cieniutkie plasterki, wmieszujemy go w masę, całość przekładamy do formy i pieczemy w tem 180 stopni do tzw. suchego patyczka, ja piekłam 50min. Gdy zwiększymy ilość składników czas ten na pewno się wydłuży.
Polecam bardzo :D



niedziela, 1 grudnia 2013

Bezglutenowe mega zdrowe brownie!


Po internecie i w całej blogosferze krążą przepisy na brownie z kaszy jaglanej, chciałam zrobić, ale NIE! ulepszyłam tą wersję nieco, brak tu tłuszczu, brak cukru, a śmietanę zastąpiłam jogurtem, wyszło pycha, trochę bardziej przypomina czekoladowe ciasto niż wilgotne i ciężkie brownie, ale było i tak mega pyszne, im dłużej leży w lodówce tym lepsze, nabiera wilgotności, ciężkości czyli to co lubię, no ale długo nie poleżało, w najbliższym czasie powtórzę koniecznie!
I w sumie ciekawa jestem też oryginalnej wersji planuję również ją zrobić, będzie czekoladowo :D

A teraz przepis w wersji łyżkowej by było łatwo odmierzyć :)
Przepis na małą blaszkę 22x22cm
Składniki:
- 8 łyżek kaszy jaglanej (suchej)
- 2 jajka
- 5 łyżek jogurtu naturalnego
- 5 czubatych łyżek gorzkiego naturalnego kakao
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
- 1,5 łyżeczki stewii
- 1 dojrzały banan

Wykonanie:
Kaszę prażymy na suchej patelni często mieszając, aż zacznie ładnie pachnieć, następnie przelewamy ją wrzątkiem by pozbyć się goryczki i gotujemy pod przykryciem na malutkim ogniu w mniej więcej podwójnej ilości wody, w razie konieczności dolewamy wodę. Ostudzoną kaszę blendujemy na gładko z wszystkimi składnikami. Masę wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia lub folią aluminiową i pieczemy około 40-45min. w tem. 180 stopni. Podajemy pokrojone na kwadraty.
Smacznego!

Polecam moją wersję :)