poniedziałek, 23 grudnia 2013

Urodzinowo i Świątecznie!


Ponieważ wyjechałam już w czwartek wieczorem na blogu pusto, choć na wasze blogi zaglądam regularnie ;)
Dziś nie będzie przepisów, choć kucharzenie w pełni, jestem w swym żywiole. Piszę dziś ponieważ chciałam złożyć wam Świąteczne życzenia.
Aby ten niezwykły czas został spędzony przez was w pełni, byście byli usatysfakcjonowani pod każdym względem, by czas ten był przepełniony miłością, radością, ciepłem rodzinnym, by mijał pomału i sprawiał mnóstwo radości. Poza tym życzę spełnienia marzeń tych zwyczajnych, codziennych, tych najbardziej skrytych i tych najbardziej szalonych. Oraz na co dzień, dużo zdrowia, uśmiechu, zadowolenia i akceptacji samych siebie. Tego wszystkiego życzę wam i sobie w te Święta i nadchodzący Nowy Rok 2014 :* och jak ten czas szybko leci.
Jak w tytule dodatkowo świętuję dziś swoje urodziny, miało być urodzinowe śniadanko z fotką na bloga, ale że nie jestem u siebie to foty przekładam na kiedy indziej. ;)



wtorek, 17 grudnia 2013

Muffinki bananowe z kaszy jaglanej i twarogu.


Mięciutkie i delikatne z cyklu z tego co mam, pyszne, dziś lub jutro je powtórzę!


Składniki:
- 4 łyżki suchej kaszy jaglanej
- 2 jajka
- 1/2 kostki twarogu półtłustego (125g)
- 1 bardzo dojrzały banan
- 1/2 szklanki mleka
- 2 łyżki mąki żytniej
- 2 łyżki otrębów owsianych
- 2 łyżki zarodków pszennych
- świeżo starty cynamon

Wykonanie:
Kaszę gotujemy na sypko do miękkości. W dużej misce miksujemy twaróg, żółtka jaj, mleko i banana. Dodajemy ostudzoną kaszę, mąkę, otręby, zarodki i cynamon, całość mieszamy, odstawiamy. Białka jaj ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli i dodajemy delikatnie do masy. Nakładamy do foremek i pieczemy 25min. w 180 stopniach, mniam<3


piątek, 13 grudnia 2013

Brownie z buraka.


Ostatnio był barszczyk, a że buraczków zostało to upiekłam ciacho. Przepyszne, mokre, ciężkie, czekoladowe, najlepsze na drugi dzień.
Z burakiem już piekłam TU, TU i TU. Ale te brownie wyszło zupełnie inne, jest wręcz mokre w środku choć brak tu masła, gnilaste, słodziutkie, lekko miodowe i im dłużej leży w lodówce tym lepsze, choć za długo nie poleżało.






Składniki:
- 2 średnie czerwone buraki
- 1 duży dojrzały banan
- 1 szklanka mąki (u mnie żytnia typ 2000)
- 2 łyżki otrębów owsianych
- 2 łyżki zarodków pszennych
- 2 łyżki gorzkiego naturalnego kakao
- 2 jajka
- 2 duże łyżki miodu
- 1/2 szklanki mleka
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
+ świeżo stary cynamon

Wykonanie:
Buraki gotujemy w skórkach do miękkości (około 1 godzinę), studzimy, obieramy i trzemy na tarce na małych oczkach, mieszamy w dużej misce wraz z mlekiem i jajkami. W osobnym naczyniu łączymy mąkę, otręby, zarodki, kakao, cynamon i sodę. Suche składniki dodajemy do miski, całość mieszamy, na końcu dodajemy miód i pokrojonego na małe kawałki lub rozciapkanego banana, mieszamy i nakładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 40min. w tem. 180 stopniach!
POLECAM!!!!



środa, 11 grudnia 2013

Barszcz z buraczków.


Jeszcze nie Świąteczny, ale buraki za mną chodziły ;). Kupiłam kilka, w planach wciąż mam zrobienie buraczków do słoika na zimę, ale zima już przyszła a słoików nie ma.
Więc barszczyk jest, a raczej był. Kilka sztuk mi zostało i zrobiłam coś czego nikt by się nie spodziewał, ale o tym może jutro ;)

A teraz barszcz, nie jest pracochłonny, ale trochę czasu zajmuje, więc do dzieła.

Składniki:
- mięsko (dowolne, u mnie było trochę kości i wołowina)
- 2 średnie buraki
- 1 marchewka
- 1 pietruszka
- 1 cebula
- kilka ziemniaków
- 1 łyżeczka soku z cytryny 
- przyprawy (liść laurowy, ziele angielskie, pieprz czarny i sól)

Wykonanie:
Mięso zalewamy zimną wodą, czekamy do zagotowania, zdejmujemy ewentualne szumowiny, zmniejszamy gaz i gotujemy ok. 30min. W tym czasie obieramy warzywa i kroimy w paseczki, cebulę zostawiamy w całości. Po tym czasie wrzucamy liść laurowy, ziele angielskie, buraki, pietruszkę, marchewkę i cebulę, gotujemy kolejne 40min. na maleńkim gazie. Pod koniec gotowania doprawiamy i dodajemy sok z cytryny. W osobnym garnku gotujemy ziemniaki i podajemy wraz z nimi jeszcze gorącą zupkę. Oczywiście można ziemniaki wrzucić pod koniec gotowania i wszystko ugotować razem.
Jak ktoś lubi można zabielić śmietaną/jogurtem/mlekiem.

/wersja pełna warzyw/


/a tu już na drugi dzień co prawda buraki wyjedzone, ale za to jest mięsko/


Smacznego!

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Blogowe Mikołajki 2013.


Więc się doczekałam uff..! Ja naprawdę nie wiem jak to się stało czy to Ksawery nabałaganił tak mocno, czy może Pan listonosz szedł do mnie okrężną drogą, nie wiem, na prawdę nie wiem, bo paczka którą otrzymałam została nadana 4 grudnia i to priorytetem! och..ta Poczta Polska niezawodna....

Ale mówię wam warto było czekać, oj warto! Nie skłamię pisząc, że coś czułam, że to właśnie Ty Dominiko będziesz moją Mikołajową. Tak! Zgadza się trafiło mi się to szczęście że to właśnie arbuzowedaiquiri wysłało mi prezent.
I może zacznę od tego, że ja po prostu uwielbiam Twojego bloga Dominiko, przeglądam go sto razy w tą i z powrotem znając go chyba na pamięć :)

A teraz przejdę do prezentu. :)

Z koperty wyjęłam taką oto śliczną torebeczkę:



A z niej jako pierwszą KARTKĘ<3, prześliczną, przemiłą kartkę z liścikiem i ręcznie malowaną choinką :) Już czytając liścik wiedziałam co będę mogła znaleźć w paczce bo Dominika opisała jej zawartość.



Kolejno z paczki wyjęłam...domowy wegetariański smalec!!! Łał tego to ja się nie spodziewałam, w liściku dowiaduję się że znajomi szaleją za tym smakiem i na pewno ja też będę. Arbuzowedaiquiri pisze że receptura jest tajemnicą, no nie proszę! napisz choć kilka ze składników bo zżera mnie ciekawość ;) Jako fanka zdrowych, pysznych i "dziwnych" rzeczy ten prezent został trafiony w 100%.



Wyciągam, wyciągam i dalej ŁAKOCIE DLA CIAŁA, a raczej dla podniebienia. Surowa gorzka czekolada z jagodami goi<3, jej!!! kocham gorzką czekoladę, a ta w dodatku jest surowa! i jagody goi<3 skąd wiedziałaś?, ta czekolada jest cudowna, tylko mus zrobienia zdjęć powstrzymał mnie przed natychmiastowym spróbowaniem jej. I herbatka, piszesz "ukochaną zieloną herbatę o aromacie earl grey", że kochasz earl greya to ja wiedziałam,to również jedna z moich ulubionych herbat, a zielona? to u mnie codzienność, trzy na dzień to minimum! Także to pachnące pudełeczko powędrowało do kolekcji moich herbat.



I na koniec...! Coś tam wspominałam o kokilkach pisząć maila do Elin, ale nie sądziłam szczerze że je dostane, a jak już to myślałam, że będę jedyną rzeczą w paczce a tu taka niespodzianka! Dominika wysłała mi dwie prześliczne, malutkie, czarne kokilki <3 moje pierwsze!



ALE...HOLA, HOLA... ktoś tu narozrabiał. I to nie byłam ja oraz wiem na pewno, że to nie Mikołajowa. Czy to zakręcony Pan listonosz który krążył do mnie przez 5 dni! Czy to może Pani w okienku, która miała zły dzień, dość mocno rzuciła moją paczkę? Kto? do jasnej ciasnej zbił mi kokilkę? Może to ten Ksawery?
Tak czy siak płakać już nie będę, coś z tym zrobię, nie wiem..skleję, zczepię, złączę coś wymyślę, ale nie wyrzucę, no nie wyrzucę tej pękniętej kokilki. Wszyscy co teraz czytają niech coś pomogą wymyślić, znacie jakiś klej odporny na wysokie temperatury?
Nie będę martwić się już, że jedna kokilka nie dojechała cała, tylko cieszę się, że druga jest cała i wypróbuję ją w najbliższym czasie.


A więc jeszcze raz na koniec, BARDZO CI DZIĘKUJĘ Dominiko za te fantastyczne prezenty, które sprawiły mi ogromną radość i które były bardzo udane i trafione. Dziękuje jeszcze raz! :D


niedziela, 8 grudnia 2013

Kakaowo-bananowe muffinki z ciecierzycy /bez mąki, bez cukru, bez tłuszczu/.


W tym mikołajkowym śniadaniu pokazałam wam te babeczki, teraz czas na obiecany przepis. :)




Składniki:
- 100g mąki z ciecierzycy
- 2 jajka
- 1 duży banan
- 2 łyżki gęstego naturalnego jogurtu
- 2 łyżki gorzkiego naturalnego kakao
- 1 łyżeczka stewii 
- 1 łyżeczka sody

Wykonanie:
W misce miksujemy jajka, następnie dodajemy jogurt i rozgniecionego banana ciągle miksując. W osobnym naczyniu łączymy suche składniki tj, mąkę z ciecierzycy, kakao, stewię i sodę. Suche składniki dodajemy do miski i całość dokładnie mieszamy. Nakładamy do foremek i pieczemy ok. 25min. w 170 stopniach.
Pycha!



piątek, 6 grudnia 2013

68! Czekoladowe Mikołajki!

Więc zaczynamy, od czekoladowego śniadania:

/czekoladowy serniczek z jogurtem naturalnym, czekoladowo - bananowe muffinki z ciecierzycy i kawa czekoladowa, och jak czekoladowo/



Serniczki z tego przepisu, tylko zamiast serków wiejskich dałam zwykły twaróg i jogurt naturalny, a przepis na te boskie muffiny wkrótce ;)

Tym wspólnym mikołajkowym śniadaniem dołączam do akcji:




Teraz popijając kawę wyglądam na mojego Mikołaja :). Ciekawe czy mój prezent już doszedł?
i wcale nie mam spuchniętych oczu :*




wtorek, 3 grudnia 2013

Ciasto dyniowe z surową kaszą jaglaną.


Przeglądając swojego bloga stwierdziłam, że u mnie same słodkości, ciągle ciasta, ciasteczka, muffinki, serniczki hm...w sumie piekę na okrągło, wciąż eksperymentuje, ale i tak nie publikuje wszystkich wypieków.
Ostatnio pierwszy raz robiłam ciasto z kaszy jaglanej, choć jaglankę na słodko jadłam wielokrotnie, bardzo mi posmakowało, więc teraz podjęłam próbę zrobienia ciasta z surowej kaszy. Oczywiście u mnie wersja zdrowa, słodzona naturalnie i bez zbędnych polepszaczy. Samym ciastem jestem zachwycona, wyszło pyszne no i coś nowego :) może odrobinę Świąteczne dzięki przyprawie do piernika i cynamonowi, na pewno pyszne do kubka gorącej herbaty, kawy czy kakao. 





Przepis jak zawsze na małą blaszkę 22x22cm
Składniki:
- 8 dużych łyżek surowej kaszy jaglanej (ok. 100g)
- 1,5 szklanki świeżej dyni startej na drobnych oczkach (ok.350g)
- 4 łyżki mleka
- 1,5 łyżki oleju kokosowego (nierafinowanego, pachnącego)
- 1 jajko
- 1 duży dojrzały banan
- 1 łyżeczka przyprawy do piernika
- świeżo starty cynamon
- po sporej garści suszonej żurawiny i rodzynek

Wykonanie:
Startą dynię mieszamy dokładnie z kaszą i dolewamy mleko, kasza musi być cała pokryta, zamoczona, następnie dodajemy jajko, rozpuszczony olej, przyprawę do piernika, cynamon, sparzone rodzynki i żurawinę dokładnie mieszamy. Na końcu dodajemy banana w dowolnej formie może być rozpaćkany, ja zwykle kroję w cieniutkie plasterki, wmieszujemy go w masę, całość przekładamy do formy i pieczemy w tem 180 stopni do tzw. suchego patyczka, ja piekłam 50min. Gdy zwiększymy ilość składników czas ten na pewno się wydłuży.
Polecam bardzo :D



niedziela, 1 grudnia 2013

Bezglutenowe mega zdrowe brownie!


Po internecie i w całej blogosferze krążą przepisy na brownie z kaszy jaglanej, chciałam zrobić, ale NIE! ulepszyłam tą wersję nieco, brak tu tłuszczu, brak cukru, a śmietanę zastąpiłam jogurtem, wyszło pycha, trochę bardziej przypomina czekoladowe ciasto niż wilgotne i ciężkie brownie, ale było i tak mega pyszne, im dłużej leży w lodówce tym lepsze, nabiera wilgotności, ciężkości czyli to co lubię, no ale długo nie poleżało, w najbliższym czasie powtórzę koniecznie!
I w sumie ciekawa jestem też oryginalnej wersji planuję również ją zrobić, będzie czekoladowo :D

A teraz przepis w wersji łyżkowej by było łatwo odmierzyć :)
Przepis na małą blaszkę 22x22cm
Składniki:
- 8 łyżek kaszy jaglanej (suchej)
- 2 jajka
- 5 łyżek jogurtu naturalnego
- 5 czubatych łyżek gorzkiego naturalnego kakao
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
- 1,5 łyżeczki stewii
- 1 dojrzały banan

Wykonanie:
Kaszę prażymy na suchej patelni często mieszając, aż zacznie ładnie pachnieć, następnie przelewamy ją wrzątkiem by pozbyć się goryczki i gotujemy pod przykryciem na malutkim ogniu w mniej więcej podwójnej ilości wody, w razie konieczności dolewamy wodę. Ostudzoną kaszę blendujemy na gładko z wszystkimi składnikami. Masę wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia lub folią aluminiową i pieczemy około 40-45min. w tem. 180 stopni. Podajemy pokrojone na kwadraty.
Smacznego!

Polecam moją wersję :)





środa, 27 listopada 2013

Serniczki! Zdrowe, dietetyczne i zapachniało cynamonem.



Czy czujecie już zbliżające się Święta Bożego Narodzenia? Ja chyba dwa dni temu ocknęłam się i zorientowałam, że za miesiąc już Wigilia a u mnie ani odrobinkę nie widać atmosfery Świąt. Muszę zrobić coś co pozwoli mi cieszyć się z oczekiwania, bo tak naprawdę ten czas który nas przybliża do Świąt jest równie wspaniały jak same Święta.
Należę do tych osób którym ze Świętami Bożego Narodzenia kojarzą się nawet pomarańcze i mandarynki, a wszystkie drobne pierdółki i ozdóbki cieszące oko sprawiają mnóstwo radości, więc to chyba najlepsza pora by zacząć przygotowania :)
A teraz zapraszam na serniczki, które nie były wcale planowane, zakup zbyt dużej ilości serków wiejskich przyczynił się do ich powstania, i pierwsza myśl Świąteczna pojawiła się podczas ścierania laski cynamonu.
Polecam! <3


Przepis na 4 duże szt.(jak na zdjęciu)
Składniki:
- 2 opakowania serka wiejskiego naturalnego (400g)
- 2 jaja
- 2 łyżeczki proszku budyniowego
- 1,5 łyżeczki stewii
- 2 łyżki gorzkiego naturalnego kakao
- świeżo starty cynamon

Wykonanie:
Wszystkie składniki blendujemy razem na jednolitą masę. Piekłam w foremkach silikonowych przez 35min. w tem 180 stopni i kolejne 10min. w 150 stopniach, przez większość czasu przykryte folią aluminiową, by się nie przypaliły.
Smacznego!

najlepsze z jogurtem :)



Zostając w tematyce Świątecznej już niedługo mały przed smak Świąt czyli Mikołajki, bardzo dobrze je wspominam ze szkolnych lat, ale już dawno z nikim nie wymieniałam się prezentami ;) w tym roku postanowiłam wziąć udział w akcji Blogowe Mikołajki 2013, już nie mogę się doczekać :D

poniedziałek, 25 listopada 2013

Deser z mleka skondensowanego.


Domowe galaretki!



Składniki:(na dwie porcje, jak na zdjęciu)
- opakowanie mleka skondensowanego niesłodzonego (350g)
- 2,5 łyżeczki żelatyny
- 2 łyżki miodu
- 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej Irish Whisky
- 1 łyżeczka pasty z wanilii
- dowolne owoce (u mnie śliwki)

Wykonanie:
Mleko podgrzewamy (nie zagotowujemy!) i rozpuszczamy w nim żelatynę. Masę dzielimy na pół, do jednego naczynia dodajemy kawę i łyżkę miodu, do drugiego pastę z wanilii i również łyżkę miodu. Do naczyń wlewamy jedną warstwę, wrzucamy kilka kawałków owoców, czekamy aż zastygnie, wlewamy następną, kolejne owoce i znów czekamy. Powtarzamy do napełnienia naczyń lub zakończenia składników. Zostawiamy w lodówce najlepiej na całą noc. Pycha!

środa, 20 listopada 2013

Zdrowe ciasto dyniowe.


Ciasto/chlebek dyniowy, różnie się je nazywa, typowego bananowego jeszcze nie robiłam, zwykły dyniowy owszem, ale dziś przedstawiam wersję ulepszoną.
Kakaowy spód czy kakaowy wierzch, nie mogłam się zdecydować, ale wybrałam wierzch u was może być inaczej. Dodatkowo nie jest zbyt wyrośnięty, a to dla tego, że nie dodałam żadnego spulchniacza, sodę lub/i proszek do pieczenia ominęłam bo dopiero w trakcie pieczenia zauważyłam ich brak ;) i tak wyszedł pyszny!




Składniki:
- 1 szklanka dyniowego pure*
- 1 szklanka płatków orkiszowych
- 3 łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
- 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
- 2 jajka
- 4 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 łyżka naturalnego gorzkiego kakao
- 2 duże garście rodzynek
- 2 duże garście suszonej żurawiny
- 1,5 łyżeczki stewii
- przyprawy kardamon i cynamon
- + 1 łyżeczka sody oczyszczonej lub proszku do pieczenia ;)

Wykonanie:
* Zacznę od dyniowego pure które zrobiłam z pieczonej dyni. Należy pociąć ja na mniejsze kawałki i piec w 200 stopniach, aż będzie miękka, następnie zblendować wraz z cynamonem i kardamonem na gładko.
W dużej misce łączymy dyniowe pure (ostudzone całkowicie) z płatkami i jajkami. Odstawiamy na kilka minut by płatki napęczniały (u mnie około 30min.).  Następnie dodajemy mąkę, siemię lniane, 3 łyżki jogurtu i wszystko razem mieszamy. Dalej wrzucamy sparzone i posiekane rodzynki i żurawinę, stewie i proszek do pieczenia. Wszystko razem dokładnie mieszamy i wkładamy do keksówki zostawiając w misce około 3 porządne łychy ciasta. Do masy która nam została dodajemy łyżkę kakao i jogurtu naturalnego i wykładamy ją na wierzch ciasta. Pieczemy w tem.180 stopni około 45min. Smacznego :)




wtorek, 19 listopada 2013

Dietetyczne ciasto marchewkowe (moja wersja).


Przepisów i sposobów na ciasta marchewkowe w internecie jest mnóstwo, ja wymyśliłam swoją ulubioną zdrową wersję, piekłam te ciacho już trzeci raz z rządu i na pewno jeszcze upiekę ;)
Zdjęcia może i nie są najpiękniejsze, ale kolejny dzień bez odrobiny promieni słonecznych daje o sobie znać i coraz milej jest spędzać czas przy ciepłym piekarniku niż na zewnątrz.
A teraz zapraszam na pysznego marchewkowca.




 Przepis na małą blaszkę 22x22cm
Składniki:
- 1 szklanka mąki (użyłam mieszanki mąki żytniej i pszennej pełnoziarnistej)
- 2 szklanki startej na drobnych oczkach marchewki
- 1 szklanka wiórków kokosowych
- 2 jaja
- duża garść czyli ok. 10szt. suszonych, drylowanych daktyli
- 1 duży dojrzały banan
- 2-3 garście suszonej żurawiny
- 1 łyżeczka sody

Wykonanie:
Daktyle namaczamy w niewielkiej ilości ciepłej wody. W dużej misce mieszamy marchewkę, jajka i pokrojone drobno daktyle. W osobnym naczyniu łączymy mąkę, sodę i wiórki kokosowe. Dodajemy suche składniki do miski oraz wodę z moczenia daktyli i wszystko razem mieszamy. Następnie dodajemy pokrojonego na małe kawałki banana i żurawinę, delikatnie mieszamy całość, wykładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 35min. w tem 180 stopni i kolejne 10min. w 150 stopniach, do tzw. suchego patyczka.
Smacznego :)



poniedziałek, 18 listopada 2013

67! Pełnoziarniste, pomarańczowe naleśniki z masłem orzechowym.


Propozycja śniadaniowa, smakowało bardzo, zniknęły bardzo szybko.
Naleśniki z dodatkiem soku pomarańczowego oprócz pięknego koloru i zapachu mają również niepowtarzalny smak, dodatki można wybrać dowolne, u nas masło orzechowe, lekko słone dla złamania smaku.
Robiąc te naleśniki jeszcze nie planowałam udziału w konkursie, ale były tak pyszne, ze stwierdziłam, że muszę je dodać do tej akcji.


/pełnoziarniste naleśniki z dodatkiem soku pomarańczowego z masłem orzechowym + szklanka soku tymbark = idealne zdrowe śniadanie ;)/

Składniki:
- 1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1/2 szklanki soku pomarańczowego tymbark 100%
- 1/2 szklanki mleka
- skórka otarta z jednej pomarańczy
- 1 jajko
- szczypta soli
- olej do smażenia

dodatkowo:
- masło orzechowe
- szklanka soku tymbark 100%

Wykonanie:
Miksujemy razem mąkę, sok, mleko, sól, skórkę z pomarańczy i jajko. Odstawiamy ciasto na 15-20min. by odpoczęło. Smażymy na niewielkim ogniu z dwóch stron. Do smażenia użyłam niewielką ilość oleju przecierając patelnię ręcznikiem papierowym nasączonym olejem. 
Gotowe naleśniki posmarować masłem orzechowym, zjadać popijając sokiem pomarańczowym :)




piątek, 15 listopada 2013

Bezgultenowe amarantuski z twarogiem i bakaliami.


Po raz pierwszy w mojej kuchni amarantus!!! Wypiek hmm..bez przepisu całkiem z głowy, eksperyment, na podstawie tego co udało mi się znaleźć w szafce/lodówce :). Ale były pyszne więc na pewno je powtórzę, a wam gorąco polecam.

Amarantus czyli szarłat należy do najstarszych roślin uprawianych na świecie, ze względu na skład chemiczny i wartość odżywczą oraz perspektywę rozwoju i wykorzystywanie tej rośliny eksperci do spraw żywności określają szarłat jako roślinę XXI w. Biorąc pod uwagę zawartość składników odżywczych jego nasiona przewyższają pszenicę, zawiera dużo błonnika. Amarantus zawiera również substancje opóźniające procesy starzenia oraz antyoksydanty. W tych ziarnach jest wiele jedno- i wielonasyconych kwasów tłuszczowych, ze szczególnym uwzględnieniem bardzo wartościowych kwasów GLA, przyczyniają się one do poprawy zdrowia i obniżenia poziomu złego cholesterolu. Zboże to również obfituje w duże ilości żelaza, wapnia, magnezu, fosfuru, sodu i potasu! Zawiera witaminy z grupy B oraz A, C i E.

Jeśli udało wam się przebrnąć przez ten krótki wstęp, przejdźmy do przepisu :)



Składniki:
- 4 łyżki ziaren amarantusa
- 3 czubate łyżki mąki gryczanej
- 6 łyżek wiórek kokosowych
- 3 garście bakali (u mnie: rodzynki, orzechy laskowe, migdały blanszowane, nerkowce)
- 2 jajka
- 130g sera białego (użyłam półtłustego)
- 3 łyżki mleka
- 1 łyżeczka pasty z wanilii 
- 1/2 łyżeczki sody

Wykonanie:
W misce ucieramy twaróg z żółtkami i pastą z wanilii. W osobnym naczyniu łączymy mąkę gryczaną, wiórki kokosowe, ziarna amarantusa i sodę. Suche składniki dodajemy do miski, wlewamy mleko i wrzucamy posiekane bakalie, całość mieszamy. Na koniec dodajemy ubite na sztywną pianę białka. Nakładamy do foremek i pieczemy ok. 25 min. w tem180 stopni.