niedziela, 9 września 2012

Podwójnie czekoladowe muffiny z suszonymi śliwkami i rodzynkami.

Faza muffinkowa trwa, nie wiem kiedy minie;p
W dwóch ostatnich śniadaniach mogliście zobaczyć moje muffiny, obiecałam więc dodaje na nie przepis:)




Przepis na 6sztuk (jak na zdjęciu):
Składniki suche:
- czubata szklanka mąki (u mnie ok.3/4 szklanki mąka żytnia, reszta mąka pszenna)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 czubate łychy gorzkiego kakao
- 0/5 łyżeczki soli
Składniki mokre:
- 1 duże jajo
- 1/2 szklanki tłustego mleka
- 3 łychy roztopionego masła
Dodatkowo:
- 12-15 dużych suszonych śliwek
- 100g czekolady (u mnie gorzka-moja ulubiona;p)
- kilka(naście) rodzynek
Wykonanie:
W jednym naczyniu łączę składniki suche, w oddzielnym mokre (wszystkie w tem.pokojowej), następnie dodaje suche do mokrych, ponownie mieszam, wrzucam drobno pokrojone śliwki i posiekaną na małe kawałeczki czekoladę, mieszam. Masę nakładam do papilotek, na wierzchu układam rodzynki i piekę około 30min, w nagrzanym piekarniku w tem.200 stopni. I zajadam.
Są przepyszne, polecam gorąco!




Smakołyki na pikniki

3 komentarze:

  1. Ach, na pewno były pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, super! a ja właśnie zajadam sobie suszone śliwki. :D Pozdrowienia

    garden_d ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie one czeko-czekoladowee, a w lecie zapomniałam na razie o suszonych owocach, świetne są :))

    OdpowiedzUsuń