sobota, 29 września 2012

Koniec z kupowaniem jogurtów.

Wiem, że do końca to nie zostanie spełnione, bo zbyt bardzo lubię te kremowe, naturalne, sklepowe jogurty i serki homo, ALE.. raz na jakiś czas zastępować je będę "jogurtem", a raczej lepsza nazwa to koktajl, domowy koktajl z zsiadłego mleka i owoców. Zsiadłe mleko nie którym źle się kojarzy, ale w parze z owcami i przy pomocy blendera uzyskujemy pyszne i  zdrowe koktajle.
Domowa produkcja zsiadłego mleka rozpoczęta!

 /dzisiejsza propozycja to domowe zsiadłe mleko zmiksowane ze śliwkami i cynamonem/



A jak sobie wyhodować takie mleczko?

Jest to wręcz bardzo proste, na początek potrzebujemy:
- mleko oczywiście, im tłuściejsze tym lepiej, ale na 2% też wychodzi
- jogurt, maślankę, kefir (wszystko naturalne), jeśli masz użyj w zamian, lub dodatkowo, jakiś serek homo, czy śmietankowy

Do naczynia( np. duża szklanka, garnek, zależy ile chcemy mieć zsiadłego mleka) wlewamy nasze produkty, np. po 2 łyżki jogurtu, 2 łyżki maślanki itp., (oczywiście możesz dodać całe opakowania) i mieszamy, wszystko zalewamy mlekiem (do pełna) i odstawiamy w tem. pokojowej na około 24 do 48 godzin. Po tym czasie już zacznie się zcinać, jest już gotowe, można miksować, zjadać, dodawać dowolne dodatki. Ja zwykle wstawiam je jeszcze na dobę do lodówki.
Przy każdym kolejnym zsiadłym mleku nie musicie kupować kolejnych serków i jogurtów, wystarczy z poprzedniego wziąć łyżkę- dwie zaczynu, czyli po prostu gotowego zsiadłego mleka (tylko przed dodaniem owoców i dodatków) i zalać nową porcją mleka i powtórzyć procedurę ;).
Gdy ja zaczynałam przygodę z zsiadłym mlekiem stwierdziłam, że to nie dla mnie, bo nawet robiąc sobie małe porcje (robię zwykle szklankę) to i tak co dzień go nie będę jadła, ale Uwaga! gotowe zsiadłe mleko może w lodówce stać nawet tydzień, szczerze to im ono dłużej stoi tym jest lepsze, bardziej gęste, kremowe itp.
A miksować można naprawdę ze wszystkim, owoce są świetne, cudowne połączenie z bananem i masłem orzechowym lub jabłko, śliwki i cynamon, brzoskwinia i wiórki kokosowe... jest mnóstwo możliwości.
Polecam gorąco!




15 komentarzy:

  1. Ze sklepowego mleka? Wychodzi? : >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kupuję mleko świeże, w butelce najczęściej i wychodzi zawsze:)

      Usuń
  2. Kurczę, fajny pomysł :) JA zwykle robię jogurty smakowe sama, ale samorobnych jogurtów naturalnych nigdy nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  3. uau, nigdy bym na coś takiego nie wpadła, fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam Mniam - jako ze lubię eksperymenty napewno spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak wyszło i czy smakowało.

      Usuń
  5. znacznie prościej - 2 łyżki grzybka tybetańskiego zalać szklanką mleka pasteryzowanego...po 24 godzinach powstaje rewelacyjny kefir, wszystkie "sklepowe" odpadają przy nim z przedbiegach...
    o jego właściwościach leczniczych można poczytać w internecie...sama piję go od 2 miesięcy wraz z całą rodziną...
    grzybek rośnie z czasem, już po kilku dniach podwaja swą objętość i można zwiększać ilość produkowanego kefirku lub podzielić się nim z przyjaciółmi...
    polecam serdecznie
    pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd taki grzybek wziąć? xD

      Usuń
    2. Ja nie wiem skąd wziąć taki grzybek, nigdy nie jadłam takowego. A co do "Twojej" metody też pomysłowo.
      Ale nie narzekam na jakoś mojego zsiadłego mleka, też jest rewelacyjne w smaku i bardzo zdrowe. A jak każdy produkt fermentowany wspaniale wpływa na nasze jelita i nie tylko ;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Ejjj świetny pomysł!

    Tak małe malutkie prezenty,upominki, karteczki,notki-sprawiają,że od razu dzień staje się lepszy =)

    OdpowiedzUsuń
  7. domowy jogurt! to brzmi świetnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej, całkiem pomysłowo, no i z pewnością znacznie zdrowiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. brzmi super, domowe zawsze najlepsze :-)


    zapraszam Cię także do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. przyznam, że nigdy nie jadłam domowego, więc dla mnie świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  11. W sklepach bywają gotowe JOGURTOWNICE. Ot taki pojemnik plastikowy z termostatem na 6 słoiczków. Tam się wlewa zaczyn (letnie mleko z 2-ma łyżkami jogurtu - najlepszy to grecki jogurt PILOS-a z LIDL-a) i po nocce już na rano jest gotowy. Potem tylko gotowce wkładam do lodówki by czekały na konsumpcję (po zmieszaniu z różnościami). Smacznego. Kupcie takie cacko, bo warto!. Domowa produkcja jest zdrowsza, a koszt zakupu zwróci się szybko! BABCIA EJURNA

    OdpowiedzUsuń