sobota, 15 września 2012

20! czekoladowy, niesłodki omlet biszkoptowy + warzywa

Nie wiem po co ja dziś tak wcześnie wstałam...
No cóż, ale dla tak pysznego śniadanka było warto:
/czekoladowy omlet biszkoptowy ( dwa duże wiejskie jaja, mąka żytnia, zarodki pszenne, kakao) smażony na maśle + warzywa(jak zwykle;)): sałata lodowa, masłowa, pomidorki z cebulką, papryka czerwona, rzodkiewki/



Noże, widelce, ale ja sobie specjalnie na ćwiartki przekroiłam, bo uwielbiam jeść paluchami <brzydal>. Poza tym rozładowała mi się bateria, więc zdjęcia, takie, a nie inne.

Jesień, przyszła już na dobre...Ktoś zabrał mi słońce, długie ciepłe wieczory i noce, a dał w zamian złote liście. Słonko trochę prześwituje, próbuje grzać buzię, ale to już inne promienie, nie takie ciepłe, nie takie mocne. Wiatr o sobie przypomina, rzuca liśćmi, odstrasza, cóż przyszła na dobre, choć nikt jej nie zapraszał. A prognozy były, że ten wrzesień ma być taki ciepły, wręcz upalny i co? do kogo mam składać reklamację? Żeby nie było, że jestem taka okropna, to ja lubię w sumie jesień, ale taką prawdziwą, polską, złotą jesień, słoneczną i taką poproszę, aż do końca listopada. Czy trzeba już wypatrywać wiosnę i na nią czekać, to brzmi strasznie, patrząc na to, że tydzień temu było 20kilka stopni, a dziś muszę ubrać kurtkę, albo lepiej nie wychodzić wcale i siedzieć w moim cieplutkim szlafroku cały czas, tak cały czas najlepiej do wiosny;)


Naleśnikowa Sobota 2

2 komentarze:

  1. Angażujesz wszystkie zmysły w jedzenie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo to lubię! jedzenie palcami inaczej smakuje:D oczywiście gdy wypada to robić;)

      Usuń