piątek, 3 sierpnia 2012

Wróciłam!

Tak nareszcie wróciłam!
Po około 3 tygodniowej przerwie wracam, kąpiel w morzu zaliczyłam, pracę wykonałam, na jaką ocenę się okaże, ale na szczęście jestem już w domku!!
Oczywiście nie obyło się bez przygód ;)
Niestety bez gotowania się musiało obyć, bo nadmiar pracy i brak możliwości mi na to nie pozwolił, do tego nawet nie miałam do końca wpływu na jakoś mojego jedzenia i nie jestem z niego do końca zadowolona, ale cóż siła wyższa;). Przyjechałam spragniona warzyw i owoców których jadłam w niewielkich ilościach i oczywiście za tym "moim" jedzeniem, no ba! każdy wie o co cho!

A dziś na szybciocha dodaję prosty, łatwy mega szybki deserek zaserwowany Tż-etowi po śniadanku:
wystarczą:
- maliny
- jogurt grecki
- cukier
- dowolna czekolada ( u mnie gorzka z marcepanem)
i proszę :* , jakie to banalnie proste.



I teraz to już tylko zostało mi nadrabianie zaległości po tak długiej przerwie.;P

2 komentarze:

  1. lubię gęsty jogurt z owocami!

    OdpowiedzUsuń
  2. deser wygląda smacznie, ale jak dla mnie przy takich składnikach cukier zdecydowanie zbędny

    OdpowiedzUsuń