niedziela, 12 sierpnia 2012

Pierogi ruskie.





 Co zrobić gdy masz nadmiar sera w lodówce? za oknem brzydka pogoda? nie możesz w nocy spać? ..czy odpowiedz jest oczywista..hm..? można tak jak ja, namówić swojego faceta na lepienie pierogów i działać do rana ;)
A kto nie lubi ruskich pierogów, odsmażanych, podpieczonych na oleju z cebulką? chyba taki ktoś nie istnieje...



Co do przepisu, wyszło nam 55sztuk, ciasto robiłam na oko, choć za chwilę podam składniki i proporce, ale farsz to fiu, fiu cała micha, myślę że starczyło by na 150 szt. Część farszu wykorzystałam do czegoś innego, niedługo oczywiście się podzielę, a część jeszcze czeka w lodówce na wykorzystanie ;) na pewno się nie zmarnuję, ja tak nienawidzę wyrzucać jedzenia! A wy?

Przepis:
Na ciasto:
- jedno duże wiejskie jajo
- 1/2 kg mąki pszennej+ trochę do podsypywania
- łyżeczka soli
- łyżeczka oleju
- ok. kubek ciepłej wody
Farsz:
- ziemniaki
- biały ser
- cebula + olej
- mnóstwo przypraw

Wykonanie:
Farsz przygotowujemy wcześniej, by się dobrze "przegryzł". Obieramy i gotujemy ziemniaki, odstawiamy, najlepiej jak ziemniaki trochę postoją przed przygotowywaniem farszu, może być i z pół dnia. Następnie ostudzone, odstane ziemniaki rozgniatamy drobno np. widelcem, ja użyłam maszynki do mięsa, wyszło szybko i efektownie. Podsmażamy drobno posiekaną cebulką na oleju i dodajemy do ziemniaków w tej chwili pieprzymy farsz. Potem rozdrabniamy ser i doprawiamy go, u mnie było mnóstwo przypraw w tym zioła, koperek i dużo czosnku granulowanego. Następnie mieszamy obie masy bardzo dokładnie, stosunek sera do ziemniaków powinien wynosić około 1,5:1, ale najważniejsze próbujemy i wedle uznania dodajemy ilości.
Ciasto. Na blat wysypujemy mąkę, robimy wgłębienie, wbijamy tam jajko, dodajemy sól i olej, zagniatamy w trakcie polewając wodą, zagniatamy, zagniatamy, zagniatamy...;)
Następnie ciasto dzielimy na części, dokładnie rozwałkowujemy,w razie potrzeby podsypujemy mąką, wykrajamy szklanką koła. I lepimy. Gotujemy w osolonej wodzie około 3 minuty od wypłynięcia na małym ogniu. Ostudzone odsmażamy z cebulką, tak smakują najlepiej.
Smacznego.






Smaki naszego dzieciństwa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz