sobota, 14 lipca 2012

6! ryż na napoju ryżowym


O brązowym ryżu trochę zapomniałam, dawno go nie jadłam, do obiadu zwykle biały, teraz w sezonie młode ziemniaczki :D lub makaron. A ryż na mleku to jadłam chyba jako mały dzieciak, a ryż na napoju ryżowym - nigdy, ale wyszedł pyszny, lekko słodkawy, mięciutki...i wisienki ;)

/ryż brązowy z dodatkiem otrąb i zarodków pszennych gotowany na napoju ryżowym Alpro + miska wiśni/




W wiśniowym sadzie - lato 2012

piątek, 13 lipca 2012

Karpatka mimi z letnim akcentem.

Bo po co mi większa, jak jest dla dwóch osób, a poza tym chciałam taką raczej w formie placka. W lodówce zapas wiśni, więc i pokazał się akcent letni.
Ulubione ciasto mojego faceta to właśnie karpatka, ta z modyfikacjami mu smakowała, ale mam zamiar zrobić jeszcze za jakiś czas taką dużą, tradycyjną...;)



Przepis na małą foremkę 22 x 25 cm:
ciasto:
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 75g margaryny/masła
- 2 jajka
- 1/2 szklanki wody
- szczypta soli
- szczypta proszku do pieczenia
krem:
-  proszek budyniowy
- cukier
- niecałe 1,5 szklanki mleka
- 175 g margaryny/masła
dodatkowo:
- miska wiśni
- dwie łyżki masła
- 1/3 szklanki cukru
+ kruszonka
- 3 łyżki mąki pszennej
- 25g miękkiego masła
- 3 łyżki cukru

Wykonanie:
Zaczynamy od ciasta. Wodę zagotować i rozpuścić w niej margarynę, zdjąć z ognia i wsypać mąkę, energicznie mieszać, postawić na chwilę znów na mały ogień i mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto jest łatwe do zrobienia, wystarczy dokładnie mieszać by nie powstały grudki i szybko wychodzi ładna masa. Garnek odstawić by ciasto ostygło. Gdy już będzie zimne wbić jajko i miksować, za chwilę kolejne i jeszcze chwilkę miksować mikserem/blenderem. Gotowe ciasto podzielić na dwie równe części. Blaszkę wysmarować tłuszczem i obsypać mąką, na blaszce rozsmarować cieniutko jedną połowę ciasta, jest go mało i tak ma być, należy dokładnie rozsmarować, by nie było dziur, wychodzi naprawdę cieniutka warstwa ( nie ma się co martwić na tym etapie, ciasto podrośnie w piekarniku, poza tym robimy wersję mini ;) ). Wstawiamy ciasto do nagrzanego piekarnika na 180 stopni i pieczemy około 30 min. To samo robimy z drugą częścią ciasta. Ja miałam tylko jedną blaszkę więc piekłam na dwa razy, można zrobić to oczywiście na raz.
W między czasie możemy przygotować krem, zagotowujemy mleko z cukrem, nie podałam tu ilości ponieważ u mnie jest tu baaaaardzo dużo cukru, tak robiłam ciacho pod mojego Tż, a on lubi mega słodkie, myślę, że pół szklanki też wystarczy ;), na tym mleku robimy budyń ( u mnie śmietankowy), ma wyjść taki mocno gęsty, bo używamy mniejszej ilości mleka. Miksujemy margarynę/ masło i w trakcie dodajemy po łyżce ZIMNEGO budyniu, ciągle miksując ( tu chciałam ostrzec, tak mi się spieszyło i zaczęłam dodawać jeszcze lekko ciepły i margaryna się rozpuściła, krem musiałam robić od nowa ;/ ). W trakcie miksowania można dosypać jeszcze cukru, gdy uznamy, że krem jest mało słodki, trochę jeszcze dosypałam.
Teraz już na ostudzone ciasto możemy nałożyć krem i przykryć drugą częścią. Tu ciasto jest już gotowe. Ja dodatkowo umyłam i wydrylowałam wiśnie, 3/4 z nich podsmażyłam na maśle i zasypałam cukrem, na małym ogniu ciągle mieszając zrobiłam wiśnie w karmelu którymi udekorowałam ciasto. Ułożyłam też świeże wiśnie i całość posypałam kruszonką. ( kruszonkę zagniatamy palcami z podanych składników, wysypujemy na blaszkę, na kilka minut do piekarnika i gotowe, schłodzoną pokruszyć i posypać ciasto).
Może się wydawać pracochłonne, ale tak na prawdę jest to łatwe ciasto, mam zamiar na nim poćwiczyć, i udoskonalić je by było lepsze i takie z prawdziwego zdarzenia. To jest tak naprawdę pierwsze zrobione całkowicie samodzielnie, no dobra przyznam się, że już je robiłam, ale częściowo z proszku. Mam fana karpatki który pomoże mi ją zjeść więc będą wakacje z karpatką, na pewno zobaczycie ją jeszcze u mnie na blogu ;)
Pomału się żegnam, jak wspomniałam wyjeżdżam, nie wiem czy jutro coś jeszcze dodam na bloga, więc wstępnie PA!PA! do zobaczenia w sierpniu. Całuję gorąco tą małą grupkę osób, które tu zaglądają, wrócę niedługo:***




W wiśniowym sadzie - lato 2012

5! owsianka


Tak zaczęłam mój dzień:
/Owsianka na napoju ryżowym, czyli płatki i otręby owsiane, zarodki pszenne i wiórki kokosowe oraz białko jaja, a do tego micha wiśni/


Po raz kolejny skusiłam się na zakup napoju ryżowego Alpro, by ugotować na nim owsiankę. Na ostatnich zakupach zaopatrzyłam się również pierwszy raz w życiu w zarodki pszenne w sumie z ciekawości. Dzisiejsza owsianka przybrała wręcz konsystencję kaszki manny i smakowicie rozgrzała mój brzuszek rano, och ja kocham wakacje!!!
Miłego dnia:*
P.S. Jeszcze jestem dziś i jutro, a potem was opuszczam na ...hmm.. dobre ponad dwa tygodnie, może trzy...i nie,nie,nie to nie będą wakacje...buuu....do roboty i to za darmo!!!

W wiśniowym sadzie - lato 2012 Przekąski na SESJĘ

Zapiekana cukinia.

Bo dziś mam wolne i sobie gotowałam. Na obiad zaserwowałam dziś zapiekaną, nadziewaną cukinię z kiełbasą, pomidorami z cebulką, cukinią i żółtym serem, podane z gotowaną młodą kapustą z dodatkami: kiełbasy i pozostałości z farszu cukinii czyli cukinią ;), pomidorami i cebulką. Pychota!!! Polecam!



Przepis na porcję dla dwóch osób:
- duża cukinia
- dwa pomidory (użyłam malinowych)
- mała cebulka
- pół pędka kiełbasy (miałam pyszną aromatyczną, ostrą, taką z prawdziwego zdarzenia :) )
- dwa duże plastry żółtego sera
- pieprz, sól i inne przyprawy
- pół główki nie dużej młodej kapustki

Wykonanie:
 Cukinie dokładnie umyć, przeciąć wzdłuż i wydrążyć środek, włożyć go do miseczki, posolić, odstawić. Pokroić drobniutko pomidory, wymieszać z posiekaną cebulką i doprawić wedle uznania, ja tylko popierzyłam. Kiełbaskę pokroić w plastry, potem na ćwiartki i równiutko, gęsto układać jako pierwszą warstwę na cukinii, następnie pomidory z cebulką bez wody i na górę odsączoną dokładnie cukinię. Cały farsz z pomidorów i cukinii nie zmieścił mi się do środka więc dałam go na patelnię, dokroiłam dodatkową kiełbaskę i podsmażyłam, potem użyłam jako dodatku do kapustki, którą już na tym etapie możemy zacząć gotować. Oczyścić kapustę, przekroić na pół i zalać wrzątkiem, przykryć i gotować do miękkości. Nasze cukinie umieścić w nagrzanym piekarniku w tem. 180 stopni.



Po około 10min. wyjąć i na każdej połówce położyć po plastrze sera żółtego, piec jeszcze chwilkę. Podać cukinię z młodą kapustką z w/w dodatkami. Smacznego.:D







Młoda kapusta Pomidorowe inspiracje

czwartek, 12 lipca 2012

Letnia sałatka.

Oj! trochę mnie nie było, ale wracam choć na krótko, dodaję prostą, letnią sałatkę którą robiłam już przed wyjazdem, ale nie zdążyłam jej dodać. Szkoda, że nie mam zdjęć jedzenia z ostatnich dni, gdzie gościłam się, narobiłabym wam smaka, ale możecie wierzyć na słowo, mój brzuszek jest zadowolony, choć momentami myślałam, że pęknie ;P W sumie dodaję dość dietetyczną sałatkę na lato, a sama ostatnio objadałam się ogromną ilością lodów, słodkości i innych rarytasów, czy coś jest nie tak? :)

Przejdźmy więc do konkretów:


Przepis na jedną porcję:
- pół opakowania sera feta
- pół różyczki brokuła
- pół żółtej papryki
- pół czerwonej papryki
- duży pomidor
- cebulka dymka
- świeża natka pietruszki
- szczypiorek
- przyprawy

Wykonanie:
Brokuł podzielić na małe różyczki, ugotować, ostudzić, pokroić i wrzucić do miski. Paprykę, cebulkę i pomidora również pokroić i dodać, ser feta pokroić w kostkę, dodać posiekaną pietruszkę i szczypiorek, doprawić jeszcze wedle uznania. Wszystko dobrze wymieszać i zajadać.
Smakowitego :)




Pomidorowe inspiracje Przekąski na SESJĘ

piątek, 6 lipca 2012

4! naleśniki


Uwierzycie mi, że nie jadłam naleśników chyba z rok czasu, jak nie więcej..serio;) jakieś tam placuszki, pancakes, omlety się przewijały, ale naleśniki ....zostały przeze mnie zapomniane.;(
Kilka dni temu zakupiłam mąkę żytnią ( tak,tak pierwszy raz) i szczerze to jej się bałam, ba nadal się jej boję, ona jest jakaś dziwna i podobno naleśniki z niej nie wychodzą. Jak jak zwykle na przekór wszytskiemu musiałam to sprawdzić i oto moje pierwsze, przepyszne, cudowne naleśniki z mąki żytniej  Voilà:


/naleśniki żytnie na maśle ze szpinakiem i serkiem homogenizowany, 3 małe eko jabłuszka/



Przepis na dwa ogromne ;p naleśniki, w planie było zjedzenie jednego, a drugi miał być na później, ale łakomstwo wygrało, zjadłam wszystkie. Naleśniki są naprawdę duże i grube, na zdjęciu 1 ( na patelni ) jest jeden naleśnik przekrojony na pół.
Więc oto przepis na dwa takie:
- 1 jajko
- 1/2 szklanki mąki żytniej
- 1/2 szklanki mleka (można dać pół na pół z wodą)
- szczypta proszku do pieczenia (dosłownie na koniec noża)
- 2 łyżeczki masła
 nadzienie:
- opakowanie serka homogenizowanego naturalnego
- pół opakowania mrożonego szpinaku ( brykiet)
- łyżka masła
- przyprawy: u mnie pierz, sól i czosnek granulowany

Wykonanie:
Roztrzepać jajko widelcem z odrobiną soli, dodać pozostałe składniki i wymieszać, ja użyłam blendera. Smażyć z obu stron na rozgrzanej patelni na odrobinie tłuszczu. Ja najpierw smażyłam na teflonie bez tłuszczu potem włożyłam nadzienie i odgrzałam jeszcze raz na maśle. Jeśli chodzi o nadzienie to należy rozmrozić szpinak np. na maśle ;) i doprawić go wedle uznania. Smarować najpierw serkiem potem szpinakiem, zwijać lub składać. Zużyłam całe nadzienie na te dwa naleśniki.
Smacznego, polecam bardzoooo! ;)







Kuchnia pełna ziarna 2012

czwartek, 5 lipca 2012

Chłodnik.


A na upał najlepszy chłodnik. Chociaż mimo tych upałów mi apetyt dopisuje, hm... i to bardzo. Dla tych którzy w upalne lipcowe dni nie są w stanie wcisnąć gorącego obiadu polecam chłodnik, choć ja się przyznam, ze ten chłodnik przygotowany przeze mnie jadłam na dwa sposoby. Zimny z lodówy w środku dnia i gorący późnym wieczorem, i potwierdzę, że w obu tych wersjach spełnił się idealnie. W dodatku jest bardzo lekki i zdrowy.


Przepis:( dla 1 osoby)
- 2 młode buraki
- duży ogórek
- szczypiorek
- młoda cebula
- natka pietruszki
- przyprawy
- 2 jajka

Wykonanie:
Buraki obrać, zetrzeć na tarce i ugotować w małej ilości wody (gotowałam około 20min.), ostudzić. Dodać obranego, pokrojonego świeżego ogórka i cebulę oraz szczypior i część pietruszki. Wszystko dokładnie zblendować, przyprawić i wstawić na noc do lodówki. Przed podaniem posypać świeżą natką pietruszki i dodać ugotowane na twardo jajka. (Jak wspominałam można zjeść na ciepło, jak ja;) ).




IV Letni Festiwal Zupy Festiwal Liścia

środa, 4 lipca 2012

Drożdżowe najlepsze!!!


Bo moja mama robi najlepsze drożdżowe ciasto, moje ulubione, od zawsze... ja eksperymentowałam z różnymi dodatkami i pomysłami na drożdżowe (klik, klik, klik, lub klik,) bardziej i mniej udane, ale przyszedł czas na tą klasykę, na te wspomnienia ;) cudowne, słodziutkie, pachnące, najlepsze!!!


 

Przepis: (od mamy;) )
- 3 szklanki mąki pszennej krupczatki
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka mleka ( najlepiej wiejskiego, tłuściutkiego mmm...pychota)
- 2 duże (wiejskie) jaja
- 1/2 kostki prawdziwego masła
- 30g świeżych drożdży
- opakowanie 150g rodzynek sułtańskich
- szczypta soli
na kruszonkę:
- 1/4 szklanki cukru
- 1/2 szklanki mąki
- 1/4 kostki masła

Gdy użyjemy takich prawdziwych składników, jak wiejskie jaja, mleko czy masło, ciasto to smakuje ... nawet nie umiem tego określić, najlepiej i już!!

Z ilości składników z przepisu upiekłam dwie duże keksówki 30cm x 11cm, uwierzycie, że uchowało się tylko to co jest na zdjęciu??

Wykonanie:
W wykonanie ciasta wkładamy dużo serca i wysiłku, jeśli przygotowujemy je dla najbliższych dodajemy dużo witaminy "M", witaminy miłości i...do dzieła!
Przygotowujemy zaczyn, z drożdży, ciepłego mleka, 3 łyżek mąki i łyżeczki cukru. Odstawiamy na 15min. Następnie do rozczynu dodajemy pozostałą mąkę, cukier, sól, rozpuszczone masło i wyrabiamy ciasto na gładką masę, formujemy kulkę i odstawiamy przykryte lnianą ściereczką do wyrośnięcia na około 1 godzinę (aż podwoi swoją objętość). Potem wkładamy ciasto do wysmarowanych tłuszczem foremek, odstawiamy jeszcze na około 15-20min. i przed wsadzeniem do nagrzanego piekarnika posypujemy obficie kruszonką. (kruszonkę zagniatamy z podanych składników palcami). Pieczemy w nagrzanym piekarniku w tem.180 stopni około 30min. (do suchego patyczka).
Smacznego!!!


/domowe ciasto drożdżowe z domowym dżemem truskawkowym/



P.S. Zdradzę, że niedługo mam zamiar wykonać jeszcze mały drożdżowy eksperyment, ale na razie Ciiii...

wtorek, 3 lipca 2012

3! owsianka



/owsianka na mleku: płatki owsiane, otręby owsiane, wiórki kokosowe (na zewnątrz i w środku), z całym wielkim wiejskim jajem i brzoskwinią/


Smakowała baaaardzo budyniowo.
Już chyba nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam owsiankę, oj dawno to było, miło się wraca do tych smaków. Udanego Upalnego dnia :*

Przekąski na SESJĘ

niedziela, 1 lipca 2012

Małże (mule) prawie po marynarsku.

Najprostszy, najbardziej znany przepis na małże, a dokładniej na ich odmianę zwaną mulami. Jadłam i przyrządzałam je po raz pierwszy i jestem bardzo mile zaskoczona.

Napisałam, że są to mule prawie po marynarsku, ponieważ oczywiście zmodyfikowałam ten znany przepis z powodu braku białego wina użyłam czerwonego domowego wina, i to był strzał w dziesiątkę.



Przepis na porcję dla dwóch osób:
- 1,5 kg świeżych, żywych muli
- duża młoda cebula
- 2-3 łyżki oleju
- natka pietruszki (użyłam suszonej)
- szklanka białego wina <-- w oryginalnym przepisie na mule po marynarsku (użyłam dużego kieliszka czerwonego, domowego i bardzo aromatycznego wina)

Wykonanie:
Więc może po kolei, zakup muli nie jest łatwy, lepiej kupić je w sprawdzonym lub poleconym miejscu, aby tego zakupu nie żałować, nie jest to tani rarytas. Najbardziej pracochłonnym i ważnym procesem w przygotowywania tej potrawy jest selekcja i czyszczenie. Więc jak to zrobić? Wysypać całe opakowanie muli najlepiej do dużej miski, każdą po kolei oglądać i szorować ( ja robiłam to drucianą gąbeczką ) pod bieżącą wodą, wszystkie narośla zeskrobywać nożem, a mule które były natpęknięte koniecznie wyrzucić. Jeżeli natrafimy na otwartą muszlę, należy sprawdzić czy jest ona żywa. Są na to dwa sposoby: 1. zcisnąć muszlę i puścić palce, jeśli się ponownie otworzy jest  nieświeża, lub 2.do otwartej muszli włożyć nóż, jeśli sama się zamknie jest żywa i świeża jeśli nie, wyrzucić. Przygotowanych i umytych muli nie należy zbyt długo przechowywać, najlepiej od razu szykować nasze danie.
Na dużej patelni lub w woku rozgrzać olej, wrzucić drobno pokrojoną cebulę i zeszklić ją, następnie dodać posiekaną pietruszkę i przemieszać, wlać wino i chwilę poczekać, wrzucić oczyszczone mule i koniecznie zakryć dużą przykrywką, po 3 min. odkryć, przemieszać, zakryć na kolejne 3 min., czyli gotujemy-dusimy 6 min. na dużym ogniu, sos przygotowujemy na małym. Po tym czasem są one gotowe, przed podaniem należy koniecznie wyrzucić mule które nie otworzyły się podczas gotowania, najprawdopodobniej mają w sobie piasek. Podajemy z dowolnymi dodatkami, można polać je sosem z patelni, ba nawet trzeba.
Smacznego :)
P.S. a wiecie, że mule są afrodyzjakami???, hm... a ja potwierdzę ich działanie ;)







Low Carb (Protein High)